To już rok...
Czas leci niemiłosiernie... tak jak i pogoda taka bywa... ale tak właśnie zobaczyłem że to już minął rok od tego jak zacząłem z ojcem prace na działce...
Myślę że warto zrobić w tym miejscu mały skrót naszych działań od tej pory... starałem się wszystko dokumentować także popatrzcie...
1. Marzec
Sodoma i gomora... bez komentarza po prostu heh ale małymi kroczkami zaczęłiśmy porządkować działkę...
2. Kwiecień
Pierwsza partia cegły, i tona stali... ciągle odgruzowujemy działkę
3. Maj
Ścinka mojego legendarnego kasztana... i dalej gruz gruz i jeszcze raz gruz...
4. Czerwiec
Dalej gruz... i otrzymanie PNB więc można zacząć ostro działać...
5. Lipiec
Dostawa dachówki
Rozpoczęcie prac nad wykopem pod fundamenty
Dostawa garażu... i skrzynki na licznik z ZE
Wizyta geodetów i majstrów...
Rozpoczecie prac nad ławami...
6. Sierpień
Skończenie szałunków ław...
Zalewanie ław...
Murowanie ścian fundamentowych...
Zasypywanie fundamentów i kanalizacja...
7. Wrzesień
Zalanie chudziaka
Dostawy... dostawy... dostawy...
Murowanie ścian parteru...
Zalewanie stropu nad garażem...
8. Październik
Zalanie stropu nad drugą połową domu...
Wymurowanie schodów...
Obsypanie ścian fundamentowych ziemią...
Murowanie ścian piętra...
Zalewanie wieńca...
...no i pierwszy śnieg
9. Listopad
Wykańczanie reszty ścian nośnych poddasza...
Więźba dachowa...
Prace nad ściankami działowymi... murowanie kominów...
Na tym etapie skończę bo odkrywam wszystkie karty po kolei... w jednym z postów pisałem że osiągnąłem sso więc na zimę dom już był nakryty
Tak tylko napisze że pogoda nie rozpieszcza... rok temu latałem w sweterku a w tym roku będąc dziś na dworze zmarzłem niesamowicie... pozdrowienia dla wszystkich przymierzających się do budowy... budujących, wykańczających i tych który już wybudowani i mieszkają
Komentarze