13 kwietnia 2013
Dotarliśmy do pierwszego wpisu z prac w tym roku...
Jakoś ostatnio nie mam czasu by pisać bo walczę z handlowcami od okien a oni ze mną... pochwalę się ze mam na tapecie dwie firmy... ceny zbliżone a wiec pierwsza to MS okna... pakiet 3 szybowy (3-szyba gratis), rolety na dół z elektrycznym sterowaniem... profil 70 mm ale w wykończeniu Tytanowym tzn. z zaokrągleniami na zewnątrz... bardzo przyzwoite okna... myślałem że już nic wiecej nie utarguje ale dziś dostałem ofertę o 500,00 zł droższą ale na całość na profilu Veka Alphaline (przy tym samym wyposażeniu) i chyba już wiem jakie będę miał okna... ale to kiedyś porusze ten wątek
Sobota była dość ciepła aczkolwiek jak wszyscy sie przekonali czasem deszczowa... i bardzo wietrzna... na początek zagoniłem najmłodszego brata do ciężkich prac porządkowych... wokół domu uprzątnęliśmy kilka taczek potrzaskanej przez dekarzy dachówki... w pewnym momencie ojciec nie wytrzymał i poszedł po piłę do wujka... no i narobił... ściął o głowę orzecha i jabłonkę które rosły na wprost wjazdu do garażu... przyznam że teraz jest tam strasznie goło...
Latem jak były prace przy szałunkach fundamentów lubiłem się legnąć na chwilę w cieniu pod drzewkiem... przydałby się browar ale... może kiedyś... no i nie tak na widoku... z tyłu domu jak już będzie drzewo rosnąć
Naprawdę trudno się przyzwyczaić do tego widoku... ale trzeba iść do przodu zero k...a sentymentów heh
Wiosenne roztopy... woda z pół leciała jak prawie mała rzeka...
Muszę zabierać się w końcu za te okna... słupy mokre schną co chwilę i zaczynają się pojawiać rozstępy... muszę dobrać jakiś drewnochron na nie by je zaimpregnować by się nie niszczyły... pójdą pod kolor złoty dąb... jak i okna i podbitka... niceeeee
Dzięki wszystkim za odwiedzinki i komentarze. Pozdrawiam
Komentarze