Kominy - coś na wykończenie
Temat jeden z tysięcy na tym forum... powtarzających się oczywiście... krótko w nim przedstawię jak kreował się dylemat odnośnie wykończenia moich kominów systemowych....
Już od bardzo dawna podobały mi się wykończone klinkierem kominy... zdawałem sobie sprawę z tego że to pod względem wykończenia jeden z najdroższych interesów... aczkolwiek rozwiązanie na lata.... zacząłem o tym myśleć intensywnie w momencie kiedy to pięły się do góry ściany parteru... wtedy nagminnie molestowałem mojego majstra o to by mi podał koszt wymurowania obrzeży kominów oraz ich wykończenie.... na odczepnego powiedział mi 1500,00 za trzy sztuki które miałem (dwa dymowe + wentylacyjny).
Foto ze strony link
Wstępnie obliczyłem że trzeba będzie ok 1100 sztuk cegieł klinkierowych... a więc robi się już ładna kwota rzędu 5900,00 za klinkier i robociznę (do tego zaprawa + fuga)(cena za cegłę 4 zł za sztukę).
Mój charakter jednak ciągle mi mówił że to za dużo... rodzice podpowiadali ze to na lata i warto... dziewczyna hm... odczuwałem że nie miała stanowiska aczkolwiek sugerowała że klinkier ładniejszy jak zawsze na rozdrożu
Nic... postanowiłem jeszcze porozmawiac z dekarzem bo kominy obrobione łupkiem bardzo popularnym w naszych stronach też bardzo ładnie wyglądają... jednak wstępne rozmowy z nim przekonały mnie że może jednak być tak iż tą metodą kominy wyniosły by mnie może minimalnie taniej. Koszt robocizny był taki sam...
Foto ze strony link
Czas leciał... postanowiłem przycisnąć majstra by się jasno określił co do kosztu wymurowania kominów... skończyło się niestety na kwocie 3 000,00 zł. Doliczył koszty docinania klinkieru, wysokość murowania, ilość cegieł, roboty wykończeniowe oraz czas no i tyle wyszło... podparty do muru i napalony na klinkier musiałem działać... zacząłem dzwonić by się dowiedzieć czy ktoś ma czas by wymurować i za ile... niestety na ostatnią chwilę nikogo się nie załatwi... a zaś nakrywać bez kominów by potem na wiosnę odkryć i je wymurować i wykończyć to mija się z celem...
Ostatecznie się zgodziłem na cenę jaką mi powiedziano... ale pojawił się kolejny problem... jaki kolor klinkieru... jaki producent... pełna czy dziurawka....
W ciągu kilku dni miałem ładnie mózg zlasowany... można nawet napisać zlansowany ale niestety tak fajnie i miło nie było
Pojeździłem po marketach w Opolu, odwiedziłem kilka składów w okolicy... ale nic konkretnego nie znalazłem... dopiero jakieś inspiracje przyszły po obejrzeniu strony Robena i CRH... niestety tej drugiej nikt nie miał w okolicy a tą pierwszą się nie opłacało bo ceny za sdztukę były nawet po 5 zł... Wpadła mi w oko cegła o nazwie Sydney. Wyglądała tak...
Na żywo jak ją widziałem była dużo ciemniejsza i idealnie nadawała się do czarnej dachówki Robena... niestety braki na składach i cena odwiodły mnie od tego producenta... udałem się do składu który od początku dostarczał mi materiały na budowę... w grę wchodził tylko Wienerberger... najtaniej Kosmo za 2,70 za dziurawkę ale jakoś nie podobał mi się komin koloru czerwonego do czarnego dachu... spisałem ceny klinkierów i analizowałem je w domu...
Czarny klinkier dochodził nawet i do 7 zł za sztukę... kogoś ładnie pogieło poszedłem po bandzie... klinkier to klinkier i wziąłem coś po środku kolorem podobnym do powyższego Robena... Wybrałem Wienerbergera Dresden...
Jak ją oglądałem na składzie była wręcz czarna... inaczej na pewno wyglądała jak na zdjęciu... ceny: 4 zł za cegłę pełną... a 3,80 zł za cegłę 7-szczelinową... niestety tych drugich było tylko 180 sztuk... a resztę by niepotrzebnie to wozić wziąłem pełnej... jakieś 3 palety po 250 szt. Łącznie wyszło 930 sztuk... i niecałe 3700,00 do zapłaty...
Klinkier wyszedłby taniej... niestety model Dresden nie posiada całkowicie szczelinowej cegły przez co ceny były takie a nie inne...
z drugiej strony się cieszę że to jednak cegła pełna... gdyby kominy były murowane ze szczelinówek i zostałby źle wykonany to istniałaby możliwość nasiąkania zaprawy w górnych warstwach, przez co pojawiały by sie zacieki wewnątrz... a na zewnątrz zaprawa byłaby wypłukiwana... no ale to już ekstremalne przypadki.
A wy co sądzicie o wykończeniu? Lepiej raz a porządnie czy tanim kosztem i krótkoterminowo?? Piszcie chętnie poczytam Pozdrawiam
Komentarze