9 listopada 2012 - 2 dzień robót ciesielskich
W piątek po pracy jak przyjechałem okazało się że jednak żaden z cieśli nie chce przyjść w sobotę do pracy toteż termin zakończenia prac został przełożony na poniedziałek... dużo nie brakowało do skończenia ale z wiadomych przyczyn nie było możliwości szybszego skończenia toteż nie było sensu nikogo poganiać... jeden dzień w tą czy drugą stronę nie robił mi róznicy ponieważ i tak musiałem czekać na murarzy aż przyjdą...
Poniżej bardzo krótka fotorelacja z 2 dnia prac ciesielskich...
A więc tak... dwie lubarny były już zrobione na gotowo... jak przyjechałem to mocowali krokwie do ściany pod oknem lukarny oraz mocowali je do poprzecznej belki która była przykręcona do wystających zewnętrznych krokwi... od spodu będzie ów belka podpierana przez 3 słupy drewniane...
Poniżej w całej swej okazałosci
Z przodu nad wejściem i wjazdem do garażu dach został wypuszczony na ok 170 cm... po co moknąć albo narażać bramę garażową oraz drzwi wejściowe na warunki atmosferyczne a poza tym będzie gdzie się oprzeć o werandkę... i popatrzeć na drogę w upalne dni
Tył budynku... po głowie chodziło mi tylko jak ciesle zrobią ten kawałek pod lukarną aby małe kawałki krokwii się tam trzymały... miałem nieprzespane dwie noce z tego powodu... wszystko miało się wyjaśnić w poniedziałek...
Za dużo zdjęć nie robiłem bo zaczęło się robić ciemno w dodatku i tak miałem zaplanowane prace na sobotę więc kolejny wpis będzie obfitszy w zdjęcia
Komentarze