2 października 2012 - 11 dzień murowania
Niby poniedziałek to początek tygodnia... leniwie wstaje rankiem... ociąga się po niedzieli... jednak nie dla wszystkich... ja przywitałem ten dzień za biurkiem w pracy zmagając się jak zawsze z gronem mniej lub więcej zadowolonych klientów... moi majstrzy przywitali ten dzień u mnie na budowie... a efekty ich pracy były dość owocne...
Krótka fotorelacja:
Poniżej widac zaczątek schodów... byłem pod wrażeniem jak zobaczyłem ja przycieli deski i zrobili to półzaokrąglone przejście do podestu... z drugiej strony się wk@$%łem bo zmarnowali mi tyle desek ale i tak mój zachwyt przyćmił wszystko
Rzut oka na nowy balkon... i na kolejne kilogramy stali które niedługo zostaną zalane betonem...
Dwie belki przy schodach... jeszcze bez pustaków, z boku widać zaszałowany otwór pod komin
Całość prezentowała się nieźle mimo iż nie była dokończona...
Schody z góry...
Widok od frontu od strony garażu... na nim już strop był zalany i powoli wiązał i nabierał jak to mówią mocy budowlanej (by nie rzec urzedowej...)
Tu już naprzeciwległy narożnik budynku (od ogrodu w kierunku drogi...) z szałunkiem balkonu który za dwa dni zostanie zalany...
Na koniec oczywiście fota poglądowa na całokształt...
Komentarze