21 września 2012 - 5 dzień murowania
Czas leciał niepostrzeżenie do przodu... 21 września przyniósł kilka zmian na budowie jak i w życiu... Na placu budowy na stałe... w życiu tymczasowych... najważniejsza życiowa była taka że rodzice wybyli na tygodniowe wakacje za granicę... pierwsze w ich życiu co mnie bardzo cieszyło że zobaczą kawałek świata...
Na budowie... cóż tu będę musiał posiłkować się zdjęciami... kilka ich wtedy zrobiłem
A więc krótka jak zawsze fotorelacja
Nad garażem pojawił się strop... tzn nie wiem jak to fachowo nazwać bo jeszcze betonu nie było ale majstry ułożyli już belki i pustaki, popodpierali je tak by w pomiedziałek mogli zacząć szałować i zbroić go po woli... miałem nie lada zajęcie na sobotę by przygotować zbrojenie....
Widok na środek garażu... jak widać stoją w nim jeszcze inne bloczki które niedługo zostaną ułożone nad reszta budynku...
W srodku powstają kolejne ściany nośne... gdzieniegdzie pojawiają się kolejne belki stropowe... no i widać dzieło majstrów o którym pisałem we wcześniejszym wpisie... podparta belka Porothermu zalana betonem i dodatkowo zazbrojona zostanie zalana w filarze... (nawet widac jak wystają z niej pręty...)
Zapomniałem dodać... powstają kolejne ściany nośne i... działowe
Rzut okiem na poukładane pustaki stropowe...
No i kolejna tymczasowa zmiana życiowa... z początkiem września moje kochanie wróciło z "zagranicznych wakacji" (tudzież czytaj z pracy) i po odebraniu z autobusu chodziła i doglądała postępów prac... taki mój kierownik budowlany... grrr (jeszcze wtedy nie wiedziała co ją czeka dlatego była taka zadowolona
)
Na koniec oczywiście jak zawsze fota poglądowa z mojego już jakże słynnego korzenia
Komentarze