3 września 2012
Często w wolnych chwilach myślę sobie jak to dobrze być zorganizowanym... (tudzież moja dziewczyna jest przeciwieństwem pod tym względem do mnie... nie żebym jej tego zazdrościł ). Wróćmy do tamtego dnia... i do tego jaki to ma związek z dobrą organizacją czasu
Heh a więc... udało mi się wszystko tak zorganizować że po pracy była u mnie grucha... zaczęliśmy zalewać chudziaka i cholerka brakło 1/4 garażu... dobrze że betoniarka i cement był to zaraz na bierząco zalewaliśmy z ojcem i wujkiem. Pecha miałem bo domówiłbym betonu ale na węźle w betoniarni nikogo już nie było i nie było możliwości dorobienia. Została tylko kotłownia do zalania na drugi dzień...
Niby według obliczeń wychodziło mi 10 kubików ale niestety przez te nierówności brakło dobre 3-4 kubiki... tyle to już sami mogliśmy zalać bo jednak to też są pieniadze nie małe... szczerze to gdybym miał czasu dużo więcej i pomoc to bym samemu zmieszał beton i to zalewał. tak przy dobrym wietrze to jeden dzień i to jest na spokojnie zrobione. 1/4 garażu wylewaliśmy ok 40 minut we trzech... betoniarka sporych rozmiarów takie 4 duże pełne taczki betonu...
Krótka fotorelacja (bardzo krótka bo nie było czasu na robienie zdjeć)
Widac jak ładnie mleczko wyszło na wierzch
Do zalania została kotłownia... ale to w najbliższym czasie
Komentarze