9 sierpnia 2012
Data dodania: 2012-12-02
Za dnia trochę popadało... myślałem że dnia kolejnego sytuacja moze się powtórzyć... ale na szczęście kupiłem bednarkę taką jaką chciałem...pocięliśmy ją... i wrzuciliśmy z ojcem do zbrojenia... trochę się jeszcze obsypało miejscami szałunki, po górze pozbijało i byliśmy gotowi do zalewania...
Kupiłem 12 m bednarki... ojciec mówił że to za dużo... ale teraz jeszcze bym dołożył bo za krótkie kawałki pocieliśmy... 3 metrowe dwa kawałki poszły ko kotłowni i pod wyjście do skrzynki z bezpiecznikami oraz dwa kawałki po 2 metry by w przyszłosci podłączyć uziemienie budynku czyli tzn. piorunochron
Komentarze