Nadszedł dzień kiedy to miałem zasypać obiekt drwin odwiedzajacych mnie gapowiczów którzy pytali się czy robię piwnice... (bo ściany fundamentowe były takie wysokie...
)
Dzielnie zaciskałem zęby i mówiłem że nie stać mnie na piwnice 
Heh dobra. dzień się zaczął o 7 rano. wolne wziąłem szybko rano zjadłem i pognałem jakieś 30 km do wypożyczalni sprzętu budowlanego po zagęszczarkę. Trochę zeszło bo jeszcze musiałem kupić paliwo itp. więc dojeżdzałem koło 9 gdy zadzwonił telefon od operatora koparki że już jest na miejscu.
On przesmarował sprzęt, ja z moim "murzynem" (nie obrażając nikogo - nie jestem rasistą
- tudzież będę nazywał tak mojego brata który na chwilę obecną był tanią siłą roboczą... ha ha ha
)... a więc ja z moim bratem odpaliłem sprzęt i zabraliśmy się do roboty... zaczęliśmy od kuchni, poprzez pokój gościnny itd. Ojciec wrócił nad ranem z pracy (coś koło 4...), myślałem że będzie spał dość długo ale szybko przyjechał (coś koło 10) po czym nas z@%$bał czego go nie budziliśmy rano...
Wsypywanie, rozgarnianie, ubijanie... i tak w kółko... szybko zaczęło ubywać podsypki... w ciągu dnia były jeszcze dostawy tego materiału... jakieś 5 albo 6 aut o załadowaniu 20 ton...
A parno było tego dnia tak że aż nam się z tyłków lało...
koło 15 przyjechał kolejny "murzyn" i tak w pełnym składzie skończyliśmy ok 16 albo 17 godziny. Oczywiście była przerwa na obiad i przesmarowanie sprzętu. W trakcie przywieźli mi rury PCV pomarańczowe do kanalizacji. 
Nie wiem jak tam was wyniosła podsypka... ja po znajomości dałem 260 zł za auto 20 ton... do tego dorzucono mi koparkę do zasypywania za 60 zł na godzinę... aut wyszło 19... z czego nie wszystko zostało wsypane... 20-30 ton zostało na obsypanie budynku... koparka była ok 7-8 godzin. Wstepnie obliczyłem że w ściany fundamentowe wsypaliśmy 350-360 ton podsypki... Do tego zagęszczarka taka ok 100 kg - wypożyczenie na dobę za ok 90 zł.
Tego dnia kładliśmy jeszcze kanalizację... przynajmniej zaczęliśmy bo dużo się nie dało zrobić od godziny 17 do 21... Dzień bardzo owocny z czego byłem bardzo zadowolony zasypiając w wyrku... 
Krótka fotorelacja 
Mury szybko się zapełniały podsypką 


Operator nam tak rozgarniał że raz dobrze pociągnął i przestawił dwie górne warstwy bloczków
mówiliśmy że sami rozgarniemy a on i tak swoje robił...

Akcja zagęszczarka... Zużyliśmy ok 10 litrów paliwa... ale mam przynajmniej gwarancję że wszystko zagęściliśmy dobrze 

Komentarze