17 września 2012 - 1 dzień murowania
Weekend szybko się skończył... w poniedziałek od rana po budowie krzątały się majstry - potocznie zwani Pejtry niestety ja byłem w pracy... jak zawsze...
no ale jak tam tylko zajechałem to stwierdziłem ze moja obecność była tam zbyteczna...
Ojciec był w pracy a oni sami sobie ze wszystkim poradzili... była to ta sama ekipa która stawiała ścianki fundamentowe i byłem pod wrażeniem ich pracy...
Dość sporo cegły wyrobili pierwszego dnia... ja jak przyjechałem pomalowałem kawałek ściany fundamentowej by pokazać ze też coś robię a nie tylko chodzę i patrzę im na ręce... zwinęli się po 17.00 więc dość długo działali... no ale nie ma się co dziwić... trzeba gonić póki jeszcze świeci słońce i jest jasno bo dnie robiły się coraz krótsze....
P.S. nawet nie skojarzyłem wtedy (miałem dość sporo na głowie...) ale zaczęli murować w rocznicę najazdu Rosji na Polskę w 1939 r. na podstawie paktu Ribbentrop-Mołotow
Krótka fotorelacja:
Pejtry w trakcie pracy...
Lewy narożnik budynku (frontowy) no i oczywiście świeżo naniesiona izolacja pionowa ścian fundamentowych
Prawy naroznik budynku (frontowy) po stronie garażu
Widok ze środka... pierw zaczęli murować ściany zewnętrzne... chyba najlepsza metoda bo dzięki temu auto z HDSem mogło spokojnie wstawić palety z cegła do środka bez żadnych utrudnień... robili czyściutko, fugi byłu proste, cegła przycinana dzięki czemu było mało odpadów...
Na koniec fotka poglądowa
Komentarze