14 września 2012
14 września przywitał wszystkich piękną pogodą... może nie od samego rana ale jak już wpadłem na budowę po pracy to aż się chciało pracować
Akurat trochę przeschło i z rana była kolejna dostawa cegły... łacznie było już przywiezionych 19 palet... szkoda tylko że nikt w hurtowni nie pomyślał że jest mokro i auto rozjeździło mi cały wjazd
Także po pracy miałem co robić... wyrównałem trochę glebę... i zabrałem się za nałożenie zewnętrznej izolacji przeciwwilgociowej... Tu jak wczesniej bazowałem na sprawdzonym środku Tytana Dysprobit... według wcześniej obmyślanego planu izolacja miała wyglądac następująco (bloczek betonowy, 2x dysprobit, klej do styropianu, styropian, folia kubełkowa)... ominąłem siatkę wraz z warstwą kleju... uznałem że to marnowanie czasu... a wtedy go nie było za wiele na zbyteczne prace...
Krótka fotorelacja:
Przed przystąpieniem do nanoszenia izolacji
W trakacie
Po pracy... pod osłoną nocy
Komentarze